|
O MNIE

Wiek: 25
Sk±d: Lublin
Zainteresowania: Kino, kino, historia wszelaka
Znaki szczególne: blondynem jestem...
KONTAKT
Email: luccasj@gmail.com
GG: 1297192
Skype: luccasj
Tlen: luccasj
Tel. +48 607 344 195
Newsletter ŁJ
Moje filmy
CIEKAWE STRONY






NAJLEPSZE FILMY
"Chinatown"
"Ojciec chrzestny"
"Chłopcy z ferajny"
"Obywatel Kane"
"Wojna i pokój"
"Biały ptak z czarnym znamieniem"
"Rozmowa" F. Coppoli
"Serpico"
"Dziecko Rosemary"
"Kasyno"
"Wiek niewinno¶ci"
"Rekopis znaleziony w Saragossie"
i jeszcze wiele innych...













|
8 marca 2010, 21:23 Rok temu tez było raczej nudno... Ale chociaz nie musiałem zarywać nocy bo byłem w samiuśkim Los Angeles. Tym razem nie było tak przyjemnie..Tegoroczna ceremonia wręczenia Oscarów przypominała połaczenie wiejskiego wesela, benefisu Zaca Efrona i prezentacji najnowszej kolekcji \"Dolce i Gabbany\". Jednocześnie próbowano nam wmówic że jest to święto światowego kina komercyjnego.Steve Martin utracił swoje poczucie humoru a Alec Baldwin talent, Oklaski były marna imitacją i pojawiały się z czestotliwością tych z ;parodii rozdania oscarów w \"Nagiej Broni\'.
Oczywiście zaskoczeń było co niemiara. Oczywiście \"Hurt Locker\". Obejrzałem ten film ubiegłego lata w bostońskim kinie. Przypadkiem bo nic innego n... Komentarze (1) Czytaj dalej... 
21 lutego 2010, 23:16 Lubię „Berlinale”. To festiwal taki jak miasto w którym się odbywa... Dla ludzi.... Ci z nas którzy chcieli by być gwiazda pokroju Lady Ga-Gi mogą sobie postać niedaleko „czerwonego dywanu” – ci brzydzący się sprawami niższymi mogą z kolei udać że targowisko próżności ich nie obchodzi i udać się na jeden z licznych przeglądów. Można tez od biedy robić coś zupełnie innego i sycić się atmosfera.
Tegoroczne „Berlinale” było teoretycznie jubileuszowe, atmosfera także nie nawaliła. Poziom filmów z lekka się nie udał.
Najpierw o Jury. Udała się tam rzecz niesłychana. Zasiedli w nim wspólnie Werner Herzog i Renee Zelweeger. Również nagrody przyznano ciekawym produkcjom: tureckiemu „Miodowi” i „Autorowi-Widm... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
21 lutego 2010, 19:29
Ostatnio spędziłem tydzień w rozkosznym anturażu „Berlinale”. Światek kinomanów słynie z jednego zboczenia – permanentnego rozmawiania o każdym obejrzanym filmie. Tym razem sporo się jednak mówiło o z pozoru niepozornym thrillerze zrealizowanym w poczdamskim Babelsbegu i plenerach wyspy Sylt. Oczywiście powód gadania był prosty . Rezyserem filmu Był Roman Polański, przezywający od kilku miesięcy wzmozone zainteresowanie swoją osoba a dzięki szwajcarskiemu aresztowi domowemu, nieobecny w Berlinie (jako jedyny członek głównej ekipy filmu).
Obowiązkiem recenzenta jest jednak nie przesadzanie z kontekstem i napisanie o sednie – czyli o filmie.
A film się Polańskiemu udał... Zgodnie z najlepszymi hi... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
2 lutego 2010, 23:10 Dożył stu lat i umarł w ostatni czwartek. Ciekawa postacia był... Kazimierz Mijal.
Komunista juz przed wojną. Sekretarzował pierwszemu posiedzeniu Krajowej Rady Narodowej. Później Prezydent Łodzi, szef kancelarii Bieruta (jako Prezydenta) i URM. Minister.
Po 1956 odsuwany. Zakłada Komunistyczną Partię Polski. Ucieka do Albanii i Chin.
W roku 1984 wraca do kraju. Jaruzelska Polska sie nad nim nie znęca. Bo i po co?
Udziela wielu ciekawych wywiadów...
Az strach pomyśleć że tacy ludzie chodza jeszcze po naszej ziemi (względnie do niedawna chodzili)...... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
2 lutego 2010, 21:48 W ramach dyskontowania niegdysiejszej popularności od czasu do czasu obsadza sie dwóch aktorów w jednym filmie i ich ogrywa. Jak aktorzy komediowi to w komedii -jak dramatyczni to różnie...
Szczerze odradzam jakikolwiek udział oczny i naoczny w komedii "Stare wygi", zaszczyconej rolami Robina Wiliamsa i Johna Travolty. Nic to zupełne. Źle zmontowane i wógóle do niczego...
Nie co inaczej ma się sytuacja z dziełkiem "Wszyscy mają się dobrze". Jest to remake filmu Tornattore z Mastroiannim i nawet się Amerykanom udał. De Niro gra znosnawo podobnie jak epizody - zwłaszcza Drew Barrymore i Sam Rockwell...... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
24 stycznia 2010, 21:19 Umarła Jean Simmons. Aktorka znana. Brytyjka, która zrobiła kariere w Ameryce. Wielu z nas znana z roli matki rodu Mainów w "Północ-Południe'. Dla mnie jednak - przede wszystkim jedna z odtwórczyń głownych ról w "Wielkich Nadziejach" (1946) Davida Leana - obok sir Richarda Attenborough - ostatnia osoba pamiętająca wczesne filmy tego rezysera.... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
19 stycznia 2010, 20:30 Lat temu dziewięc w Lublinie \"Konfrontacje Filmowe \"sie odbywały. I film Jacka Borcucha wyświetlono. Alternatywny. Zmęczyłem się. Bardziej niz na \"Salo\" gdzie zawsze były jakieś momenta mocno smakowe.
Potem Borcuch sie jednak wpasował (dzieki Bozi) w mejnstrim i powstały \"Tulipany\". Film znosny, sentymentalny i bardzo na miejscu i czasie...
Dziś obejrzałem \"Wszystko co kocham\". rzetelny obraz o buncie młodych ludzi realizowanym poprzez punkowa kapelę (rok mamy 1981).
mamy tu:
- rewelacyjna ściezke dźwiękową a\'la lata osiemdziesiate,
- znakomite odtworzenie epoki,
- boski epizod Andrzeja Chyry w roli ojca głownego bohatera (oficera Marynarki),
- pieknie pokazane sprawy wyższe,
- Wybrze... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
19 stycznia 2010, 13:41 Wybaczcie mi o grupo czytelnikow rezydujących w IV Rzeszy.Wiecie ze niemieckie kino to nie jest moja milosc najwieksza....
Ale wyjatek sie przydarzy;. Z duzym opoznieniem obejrzalem ostatnio \\\"Biala wstazke\\\"- slusznie nagrodzona w ostatnia niedziele Zlotym Globem.
Film to mądry, ciekawy i godny najlepszych niemieckich filmów rozliczeniowych w rodzaju tych wykonanych przez B. Vicky\\\'ego, Siodmaka czy młodego Schlondorfa.
W polskiej prasie posypały sie oczywiscie liczne skojarzenia z rodzącym sie nazizmem. Mniejsza o to ze film rozgrywa się w 1913 i 1914 roku. Apeluje do intelektualistow swiatowych. Nie wszystko w Niemczech winno kojarzyć sie z Hitlerem. Nie tylko \\\"Modern Talking\\\'...
Ok... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
12 stycznia 2010, 9:09 Przyznam sie że "Zmierzch" obejrzałem kiedy nie było juz wyjścia. Interlokutorzy obejrzeli juz to to, wiec groziło mi zamilknięcie w towarzystwie. ostatnio obejrzałem druga częśc tego ustrojstwa. Jak człowiek ma pechowe kilka tygodni, to róznie leczy nerwy skołatane.
Jakby to poddac analizie to byłoby tam sporo klasycznych motywów, co nie co "soft porno" dla nastolatek ale przede wszystkim potworne dłuzyzny i błedy montazowe.
Nerwów nie podleczyłem, oczy zmarnowałem...
Czekam niecierpliwie na część trzecią...... Komentarze (1) Czytaj dalej... 
11 stycznia 2010, 21:38 Jutro Luise Rainer kończy 100 lat. To piekny wiek. Pisałem juz o niej na tym blogu wiele razy. O jej ciekawej biografii. Dwóch Oscarach otrzymanych jeszcze w latac trzydziestych, współpracy z Reinhardtem. Wycofała się z pracy w filmie już około 1940 roku. Poźniej zagrała kilka epizodów - zyje do dziś.
Kocham do dziś kogoś - kto ma oczy Louise Rainer. Tu juz nie było \"happy endu\"...... Komentarze (0) Czytaj dalej... 
Następne >>>
|