Blog Łukasza Jasiny


 

O MNIE

Wiek: 25

Sk±d: Lublin

Zainteresowania:
Kino, kino, historia wszelaka

Znaki szczególne:
blondynem jestem...

 

 

KONTAKT

Email:
luccasj@gmail.com

GG: 1297192

Skype: luccasj

Tlen: luccasj

Tel. +48 607 344 195

 

Newsletter ŁJ

 

 

Moje filmy

 

CIEKAWE STRONY

 

 

NAJLEPSZE FILMY

 

"Chinatown"

"Ojciec chrzestny"

"Chłopcy z ferajny"

"Obywatel Kane"

"Wojna i pokój"

"Biały ptak z czarnym znamieniem"

"Rozmowa" F. Coppoli

"Serpico"

"Dziecko Rosemary"

"Kasyno"

"Wiek niewinno¶ci"

"Rekopis znaleziony w Saragossie"

 

i jeszcze wiele innych...

 

 

31 sierpnia 2010, 12:57

Ukraina to nasz sąsiad a przy okazji bardzo duży kraj. W dawnych, cokolwiek zamierzchłych czasach był to nawet nasz „partner strategiczny”. W czasie „pomarańczowej rewolucji” wielu Polaków pamiętających czasy „Solidarności” uwierzyło że na Ukrainie rozgrywa się podobna walka dobrego ze złem (rozczarowanie było zbliżone albo nawet mocniejsze od polskiego). W spadku po niegdysiejszym entuzjazmie pozostała nam wspólna organizacja Euro’2012 i masa stereotypów, nierozwiązanych problemów. Mamy Ukrainę istniejącą tylko w umysłach elit, Ukrainę analityków i dziennikarzy-specjalistów(liczba takowych ciągle wzrasta, poziom dyskursu pozostaje bez zmian), Ukrainę naukowców (sporo książek wszak się w Polsce na ten t...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

16 lipca 2010, 13:06

O sprawie Polańskiego chyba już napisano wszystko. Swoje pięcć minut mieli nawet prawnicy naszego Ministerstwa Sprawiedliwości, którzy w niezwykle zawiły sposób dowodzili dlaczego nie można wydac (jakby znalazł się w Polsce) rezysera Stanom Zjednoczonym - zapominając o fakcie najwazniejszym - że jest polskim obywatelom. W wielu opowieściach Polański stał się symbolem obrzydliwych ekscesów wobec dzieci i młodzieży (gorszym wręcz od Josefa Fritzla). Jego filmy nadal oglądają wielbiciele. Polański teoretycznie jest wolny, ale tak właściwie w jego życiu niewiele się zmieniło. Dalej może odwiedzać tylko kilka krajów w tym Francję i Polske. Domorośli fachowcydalej wygadują bzdury źle służące wielkiej sprawie...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

11 lipca 2010, 19:29

Rok 2010, wygenerował nam jak na razie kilka rocznic które będziemy w przyszłości obchodzić. Nic więc dziwnego że z lekka niezauważenie (byłoby kiepsko gdyby nie wakacje), pojawiają się na horyzoncie rocznice z lat niedzisiejszych – które obchodzić należy – na czele z najbardziej popularną z nich – sześćsetną rocznicą bitwy pod Grunwaldem. Rocznica ta z jednej strony szczęście miała i nie miała. Sto lat stała się symbolem walki i polskość a odsłonięcie poświęconego jej pomnika w Krakowie (cześć ci mistrzu Paderewski za fundację) wspomina się w pewnych kręgach po dziś dzień. Pól wieku później po raz kolejny Grunwald się przydał. Władze ówczesne sfinansowały monumentalny pomnik na polu bitwy i równi...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

5 lipca 2010, 23:38

Lęki spowijały pulpity komentatorów. Ich misterne analizy wzięły w łeb. Wybór Prezydenta Niemiec wzbudzał emocje i okazał się być wydarzeniem ważnym. Lęki spowiły pulpity komentatorów. Ich misterne analizy brały w łeb. Zbliżały się wybory Prezydenta RP a oni już nie wiedzieli co pisać. Nowy Prezydent Niemiec Christian Wulff - dotychczasowy premier Dolnej Saksonii to kandydatura kompromisowa. Utrwali on dotychczasową tradycję sprawowania tego urzędu - choć casus Horsta Kohlera - świadczy o tym że Niemcy powinni się zastanowić nad modelem głowy państwa. Prezydentem nie został pastor Gauck - może to i dobrze - dwoje enerdowców na czele państwa to niezdrowo... Sam rytuał wyboru był ciekaw...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

30 czerwca 2010, 21:36

Lęki spowijały pulpity komentatorów. Ich misterne analizy wzieły w łeb. Wybór Prezydenta Niemiec wzbudzał emocje i okazał się być wydarzeniem waznym. Nowy Prezydent Christian Wulff - dotychczasowy premier Dolnej Saksonii to kandydatura kompromisowa. Utrwali on dotychczasową tradycję sprawowania tego urzedu - choć ozobaczymy. Casus Horsta Kohlera - świadczy o tym że Niemcy powinni się zastanowić nad modelem głowy państwa. Prezydentem nie został pastor Gauck - mo że to i dobrze - dwoje enerdowców na czele państwa to niezdrowo... Sam rytuał wyboru był ciekawy - przypominał niżej podpisanemu wybór Jaruzelskiego sprzed 1989 - ciekawe jak zachowywali by się nasi parlamentarzyści. ...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

27 czerwca 2010, 1:27

Często budujemy swoją wiedzą o amerykańskim prawie na podstawie seriali. Rzeczywistośc jest znacznie bardziej skomplikowana a najlepiej opisuje ją Sydney Lumet. Takie filmy jak \"Pieskie popołudnie\" czy \"Werdykt\" zna każdy średniozawansowany kinoman. Dziś przez przypadek w telewizji zobaczyłem \"Noc na Manhattanie\" - zaskoczyła mnie przyjemnie. Dobre to dziełko. Epizody ciekawe i sporo mówi o ludzkiej mentalności. No i kolejny zgryźliwy komentarz do kwestii zwanej Ameryka - ze strony autora \"Sieci\"......

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

26 czerwca 2010, 22:51

Pierwszy Prezydent Niepodległej Litwy... Mija już dwadzieścia lat od "jesieni narodów" i zaczynają odchodzić jej przywódcy. Dziś umarł Algirdas Brazauskas. Jego życiorys mija się nieco z niepodległościowym mitem naszych sąsiadów. Od wczesnej młodości był działaczem komunistycznym, choć najprawdopodobniej od początku postepował zgodnie z linią Antanas Snieckusa (wieloletniego przywódcy sowieckiej Litwy) - łączącego umiejętnie nacjonalizm z komunizmem. W roku 1989 kierowana przez niego partia, opuszcza szeregi partii federalnej. Od początku wspiera niepodległośc swojego kraju. Jest wicepremierem a od 1993 roku prezydentem (to jego wybór rozpoczyna renesans partii postkomunistycznych w tej...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

26 czerwca 2010, 17:53

Do Coenów mam bardzo osobisty stosunek. I jak ich nie kochac gdy początkowa sekwencja ich filmu rozgrywa się w małej chatce gdzieś w moich okolicach, wszyscy gadają w Jidysz a do tego gospodarzowi domu, wracającemu ze Lwowa, wóz zepsuł się gdzieś na ulicy Lubelskiej? Oczywiście najnowszy film Coenów nie dzieje się w przedholocaustowej Polsce a jego otwierający fragment ma nam uświadomić cały ten nieszczęsny fatalizm aszkenazyjkiej kultury. Bohaterem filmu jest bowiem amerykański, religijny Żyd (acz zreformowany) w drugim lub trzecim pokoleniu na którego w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, zaczynają spadac klęski jak na biblijnego Hioba. Film pełen jest szarży, szydestwa i okrucieństwa. Boh...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

19 czerwca 2010, 2:52

Odkąd dowiedziałem się że Jurij Ilienko istnieje ( a przydarzyło mi się to dekadę temu) i poznałem jego dzieła bliżej, ciągle nie wiedziałem co o mam o nim sądzić. Namieszał mi w głowie zwłaszcza jedyny wypadek ujrzenia Ilienki „na własne oczy”. W grudniu 2001 roku, w jednym z lubelskich kin usłyszałem, jak snuje znakomitą opowieść filmowego rzemieślnika, oddanego swej gildii i pełnego rozsądku i talentu – wręcz szermierza polsko-ukraińskiego pojednania. Później dowiedziałem się że zwłaszcza z tym ostatnim nie było wcale tak różowo. Życie Ilienki to zresztą jeden, wielki paradoks. Urodził się w Czerkasach tuz po zamordowaniu „ukrainizacji” i uspokojeniu się Hołodomoru. W czasie wojny zn...

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

19 czerwca 2010, 2:49

Ronald Neame był znanym brytyjskim rezyserem. To i "Milioner bez grosza" i "Pełnia zycia Panny Brodie" i "Tragedia Posejdona". Był też operatorem pierwszych filmów Davida Leana. Ostatnim zyjącym współpracownikiem D.L....

 

Komentarze (0)

Czytaj dalej...

 

 

Następne >>>

 


(C) 2005-2009 Łukasz Jasina. Design: wn

Admin